Jestem kobietą. I to wystarczy.
Jestem kobietą. I to wystarczy.
Nie jestem projektem do ulepszenia. Nie jestem zadaniem do wykonania. Nie jestem wersją beta, która kiedyś będzie gotowa.
Jestem kobietą. I to wystarczy.
Czasem jestem zmęczona. Czasem jestem pełna światła. Czasem nie wiem, czego chcę. Czasem wiem aż za dobrze.
Ale zawsze jestem sobą. Nawet wtedy, gdy próbuję się zgubić. Nawet wtedy, gdy udaję, że mnie nie ma.
Moje codzienności nie są spektaklem. Są filiżanką herbaty, którą parzę dla siebie. Są kamieniem, który trzymam w dłoni bez powodu. Są słowem, które zapisuję, zanim je ocenię.
To są moje sceny. Nie po to, by coś udowodnić. Po to, by być.
Jeśli chcesz, możesz wrócić. Nie do nowej wersji siebie. Do tej prawdziwej. Do tej, która czuje, zanim analizuje. Która odpoczywa, zanim się wypali. Która mówi „nie”, zanim się zgodzi.
📘 W komentarzu pod tym wpisem znajdziesz link do mojego ebooka „Zanim powiem ; Jestem Kobietą”. Nie jako produkt. Jako gest.

📘 Ebook https://bit.ly/ebookNr2Elzbieta Dla tych, którzy chcą wracać do siebie — po cichu, po swojemu.
OdpowiedzUsuń